Przyczynek do kroniki dziecięcych „profanacji”

Wiadomość o policyjnej interwencji w bełchatowskim kościele była przez kilka ostatnich dni chyba najgoręcej dyskutowanym w mediach tematem. Za sprawą mediόw społecznościowych trafiła także na serwisy anglojęzyczne, w charakterze kolejnej osobliwości religijno-skansenowej, ktόra jednak specjalnie nie zaskakoczyła znających polskie realia czytelnikόw. Warto w tym miejscu przypomnieć, że to nie pierwsza taka interwencja. W kwietniu 2016 r. zawiadomiona o świętokradztwie policja przesłuchiwała trόjkę gimnazjalistόw, ktόrzy podobnie jak 13-latek z Bełchatowa,  wypluli przyjęte podczas mszy komunikanty,  (ci po wyjściu z kościoła podeptali je na oczach parafian). Czytaj dalej

Sekty. W nawiązaniu do tekstu Bogny Drozdek „Religijność (kompulsywna) jako uzależnienie”

Wpis ukazał się na blogu ś.p. Michała Walińskiego 25 sierpnia 2015 roku, ewidentnie wpisując się w trwającą wówczas kampanię przedwyborczą. Zdecydowałam się go przypomnieć teraz na moim blogu (korzystając z danego mi jeszcze za życia Autora pozwolenia), jako że nic nie stracił, a wręcz zyskał na aktualności – nie tylko z uwagi na zbliżające się wybory.  Mulier Religiosa

Charakteryzując ludzi uwikłanych w sekty, warto przywołać pojęcie osobowości autorytarnej (Adorno, Fromm). Skądinąd przydaje się ono w jakimś stopniu do analizy zachowań na gruncie chyba każdej religii. Ergo, rozróżnienie między sektą, schizmą, ruchem religijnym, grupą wyznaniową, religią jest trudne. Zatem przyjmując podstawowe cechy definiujące tzw. sektę, można dojść do wniosku, że wszystkie odłamy chrześcijaństwa są – teoretycznie rzecz ujmując – sektami. Czytaj dalej

Św. Franciszek jako patron kontrreformacji

Obraz Francisco Zurbarána przedstawiający św. Franciszka. powstał w 1632 roku,  w Sewilli – portowym mieście Hiszpanii. Do tego portu zawijały statki z ogromnym bogactwem z Ameryki. Miasto kwitło, rozwijało się, pławiło w dostatku. Zarazem zapanował w nim duch kontrreformacji. Mroczny, ponury, jak w całej Europie.  najzajadlejszy w Hiszpanii. Brutalne rządy inkwizycji, nietolerancja, prześladowania. Ale też czas pogłębionej wiary, po renesansowym flircie z antykiem, mitologią i swoiście rozwodnioną religią oraz w obliczu rozłamu zachodniego chrześcijaństwa, zainicjowanego przez Marcina Lutra. W Hiszpanii dodatkowym czynnikiem podgrzewającym ferwor radykalnego Kościoła była konfrontacja z zamieszkałymi w kraju Arabami. W Sewilli rozpoczynał karierę malarską i Zurbarán, i Velazquez, i Murillo – czołówka malarstwa hiszpańskiego tego okresu. Bogactwo miasta sprzyjało prywatnemu mecenatowi. Kwitła sztuka przede wszystkim religijna. Czytaj dalej

„Memento mori” rewizytowane

Taką, jak byłaś, nie wstaniesz z mogiły!
Nie wrócisz na świat w dawnej swojej krasie;
Musisz porzucić kształt przeszłości zgniły,
Na którym teraz robactwo się pasie;

Musisz zatracić nie jeden rys miły
I wdzięk w dawniejszym uwielbiany czasie…
Lecz nową postać wziąć i nowe siły
I nowych wieków oręż mieć w zapasie.

Grób cię nie odda światu – widmem bladem,
Z mogilnej pleśni i zgnilizny plamą,
Do wnętrza śmierci przesiąkniętą jadem;

Lecz przystrojona w królewski dyadem
Musisz do życia wkroczyć życia bramą,
Musisz być inną! — choć będziesz tą samą.

Przywołany powyżej sonet Adama Asnyka z cyklu Nad głębiami doskonale ilustruje obraz Jusepe de Ribery (1591-1652), przedstawiający zagłębioną w medytacji Marię Magdalenę. Czaszka w jej dłoniach nieomylnie odsyła do przedmiotu tej medytacji, ktόrym jest często przywolywana w czasach kontrreformacji średniowieczna maksyma: Memento mori! (Pamiętaj o śmierci!) – dziś już prawie zapomniana. Być może powtarzają ją jeszcze w myślowych modlitwach mnisi zakonόw kontempacyjnych, ale dla świeckich katolikόw “pamiętanie o śmierci” przestało być osią ich wiary. Chwalebna skądinąd gorliwość obrońcόw życia “od poczęcia do naturalnej śmierci” – całkowicie wyparła religijne zainteresowanie tą ostatnią. Czytaj dalej

Rajskie życie w Edenie

Obrazek nie większy od kartki papieru przedstawia raj. Nie pierwszy to i nie ostatni wizerunek rajskiego ogrodu. Jednak w tym dziele anonimowego Mistrza z północnych Niemiec ma on w sobie coś szczególnego, co czyni wizerunek Edenu jednym z najulubieńszych dzieł plastycznych średniowiecza. Powstał prawdopodobnie w latach 1410-1420. Co w nim takiego specjalnego? Właśnie to, co spośrόd innych dzieł wyrόżnia arcydzieło sztuki. Coś, czego nie potrafimy nazwać, nie umiemy wskazać, ale wyczuwamy natychmiast. Czytaj dalej

Paul Klee. Tylko humor, żart, groteska?

Paul Klee Around the Fish 1926Sztuka współczesna nie jest czasem upadku artyzmu, Przeciwnie, poszerza znacznie granice malarstwa, rozwija wyobraźnię, kształtuje gust. Dawny obraz, „niewolnik” rzeczywistości, nie dawał ani artyście, ani widzowi zbyt dużego pola manewru. Uwolnienie się od przymusu oddania wyglądu rzeczy (co nastąpiło mniej więcej z tzw. postimpresjonizmem, czyli pod koniec XIX w.) pozwala twórcom na swobodną grę wyobraźni, śmielsze przedstawienia, skoro nie muszą już one tak ściśle przylegać do rzeczywistości. Czytaj dalej

Wegetarianizm vs. karnizm w świetle Biblii

ht5m3fu0 (2)Coraz bardziej  (choć wciąż za mało) popularny na świecie wegetarianizm jego krytycy nazywają ironicznie “nową religią”. Gdyby ta krytyka pochodziła od ludzi wyłącznie niereligijnych, można by ją uznać za zaślepioną konsumeryzmem ignorancję prymitywnego materializmu. Tak jednak nie jest. Wegetarianizm jako “niezgodny z Bożym zamierzeniem” tak właśnie krytykują wierzący w biblijne objawienie chrześcijanie.  (Koszerne przepisy judaizmu to dogmatyka bardziej skomplikowa, ktόrą tu pomijam). Czy rzeczywiście niezgodny? Czytaj dalej

Rycerz, Śmierć i diabeł

1513-Knight-Death-and-the-Devil-q50-969x1257Tym razem  czarno biała rycina autorstwa Albrechta Dürera. Powszechnie znana grafika, jedno z trzech najpopularniejszych dzieł niemieckiego twórcy (obok „Melancholii” i „Św. Hieronima”)  analizowanych i komentowanych od setek lat. Miedzioryt powstał w 1513 roku, jak i dwie inne wspomniane wyżej grafiki. Już wtedy rynek w bogatej Norymberdze był tak rozległy, że artysta skarżył się, iż sprzedaż grafik bardziej się opłaca niż zarobek z namalowania obrazu. Mieszczanie kupowali dzieła sztuki, ale nie stać ich było na bardzo kosztowne olejne płótna, więc zadowalali się skromniejszymi pracami, odbijanymi w większej liczbie egzemplarzy. Chcieli ozdobić swoje mieszkania, dekorować, codzienność pracami znakomitych artystów, wzbogacić swe życie o odrobinę piękna, mądrości, duchowości. Potwierdzenie powiedzenia, że nie samym chlebem żyje człowiek. Czytaj dalej

Fides et ratio w perspektywie „Nowego Średniowiecza”

church-fathers.600pxW dyskusji, jaka rozwinęła się pod pewnym wpisem na Facebooku, otrzymałam link do tekstu autorstwa Bartosza Jastrzębskiego. Obiecałam odnieść się do niego na blogu, co niniejszym czynię. Nie będzie to jednak ani polemika (z ojcami Kościoła nawet nie wypada), ani dyskusja o meritum, czyli o skomplikowanych relacjach wiary i rozumu. Bardziej zainteresowała mnie bowiem   historiozoficzna puenta artykułu. Czytaj dalej

Po co światu mnich i “Mnich”?

Po co swiatu mnichKompilacja tytułόw książek, ktόre  właśmie przeczytałam, jest zarazem pytaniem o coraz mniej zrozumiałą dla wspόłczesnego człowieka koncepcję (oraz sens) zakonnego powołania –  pytaniem intrygującego zarόwno praktykujących katolikόw, jak i ludzi niewierzących, lecz religią zainteresowanych. Po zapoznaniu się z recenzjami obu pozycji, uznałam, że warto je przeczytać rόwnolegle dla porόwnania i rόwnowagi, jako że prezentują przeciwstawne stanowiska  autorόw, ktόrzy temat znają dogłębnie, bo z autopsji. Czytaj dalej