Nowe średniowiecze w natarciu czy w odwrocie?

Rosyjski filozof religii, Mikołaj Bierdiajew – autor terminu i historiozoficznej koncepcji “nowego średniowiecza” – najwyrażniej nie przewidywał możliwości odwrotu ku staremu średniowieczu, kiedy prognozował zerwanie Kościoła z tym okresem istnienia, który był niejako koncentracją życia kościelnego w świątyni, oraz przejście do okresu kosmicznego, do przeobrażenia pełni życia. Rzecz o tyle ciekawa, że pisał to w 1924 r.

Czytaj dalej

Homofobia i barbarzyńska hermeneutyka biblijna

Blog1Niezbyt trafnie dotąd stosowany termin “homofobia” (czyli nieuzasadniony lęk przed homoseksualistami) nabiera semantycznej trafności w miarę jak ujawniane są kolejne dane na temat pedofilii i jej ukrywania w Kościele. Ponieważ ofiarami tych przestępstw w większości bywają chłopcy (najczęściej ministranci,  z tej racji znajdujący się w najbliższym otoczeniu księży), pedofilia coraz częściej i coraz powszechniej łączona jest z homoseksualizmem.

Czytaj dalej

Donald the Savior

trumpsaintlyOd dzisiaj prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki jest Donald Trump. Zdawałoby się, że to konstatacja niemająca  nic wspólnego z religijną tematyką na tym blogu. A jednak. I nie chodzi o polityczne kalkulacje polskiej (i nie tylko polskiej) prawicy, dla której wybór Trumpa był światopoglądowo mniejszym złem od “genderowej liberałki i feministki”, jaką jawiła im się Hillary Clinton. Ani o wyborcze deklaracje (niechcianego raczej) kandydata religianckich Republikanów. Czytaj dalej

Między dogmatyką i dogmatyzmem

fundamentalizmPowiedziałem tylko, że sam w to nie wierzę,
nie powiedziałem, że to jest nieprawda. 

Motto dzisiejszego wpisu, zaczerpnięte  z   powieści Stanisława Brzozowskiego Sam wśród ludzi,  nie jest efektownym bon motem agnostyka. Wygłasza je (w dyskusji z głównym bohaterem) teolog jezuita – postać co prawda fikcyjna, ale reprezentatywna dla stereotypowych wówczas – i do dziś powielanych – wyobrażeń o jezuickiej „niewierze” w głoszoną maluczkim (i przez zakon bronioną) religijną doktrynę.  Czytaj dalej

O polskim myśleniu fundamentalistycznym

fundamentalizm polskiRefleksje  na marginesie  rozważań prof.  Jana Woleńskiego

Polska od wieków była i jest krajem katolickim, w którym u ludzi z Kościoła (a więc nie tylko hierarchów i kleru) przeważały i nadal przeważają fundamentalistyczne sposoby myślenia. Nie ulega wątpliwości, że Kościół historycznie odegrał ważną, może najważniejszą rolę w obronie i krzewieniu polskości. Co jednak nie przeszkadza, żeby się zastanowić, czy bez silnego Kościoła i jego wsparcia Polska przetrwałaby niewolę. I w jakiej kondycji by przetrwała? Czytaj dalej

Fundamentalizm religijny w Polsce (refleksje agnostyka)*

fundamentalizm polski - CopyJak sugeruje tytuł, moje rozważania skoncentrują się wokół fundamentalizmu katolickiego. Przy czym nie należy zapominać, że fundamentalizm w protestantyźmie pojawił się wcześniej. Co więcej, termin ten  łączony jest głównie z pewnymi odłamami islamu lub ortodoksyjnego judaizmu. Faktem jest też, że katolicy unikają stosowania go do własnej religii. preferując inne określenia, np. “konserwatyzm”, “integryzm”, a nawet “trydentyzm” (w nawiązaniu do Soboru Trydenckiego w XVI w.) Dodatkowe zastrzeżenia powodują polityczne konotacje słowa “fundamentalizm”, związane z terrorystycznymi  działaniami motywowanymi religijnie. Czytaj dalej

Religijność (kompulsywna) jako uzależnienie

„Dlatego proszę Boga, aby mnie uwolnił od Boga…” (Mistrz Eckhart)

religijnoscReligijne uzależnienie kojarzone bywa z sektami, nie jest to jednak cała prawda ani o sektach, ani o religijnym uzależnieniu. Sekty bowiem  nie tyle uzależniają, co raczej ubezwłasnowolniają. Funkcjonowanie ich (i w nich) oparte jest przede wszystkim na efektywnym administrowaniu strachem. W przypadku sekt religijnych jest to strach przed “wiecznym potępieniem” (bądź unicestwieniem) i  uleganiem „podszeptom szatana” lub – co na jedno wychodzi – wpływom świata. Stąd mniej lub bardziej dosłowne izolowanie się od ludzi i spraw tegoż świata. Czytaj dalej

Stary Testament czy stare testamenty?

Hindu JesusZanim, za sprawą św. Pawła, ewangelia zaczęła być głoszona poganom, nauki Jezusa adresowane były wyłącznie do Żydów – zgodnie zresztą z Jego własnym przekonaniem: Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela. (Mt 15:25). Łączyło się to bardzo konsekwentnie z narodowym i mesjańskim charakterem judaizmu, który ze swej istoty wykluczał religijny prozelityzm. Mimo wyrażanego przy paru okazjach krytycznego stosunku do religijności pogan, Jezus nie do nich, lecz do swoich żydowskich słuchaczy kierował religijne pouczenia i wskazówki:  Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani.  Nie bądźcie podobni do nich! (Mt 6:7-8) Mówiąc językiem kolokwialnym,  Jezus do nieswoich religii  się nie wtrącał ani do roli zbawiciela świata nie aspirował… Czytaj dalej

Wiara bez wierzeń i wierzenia bez wiary

Opublikowane dotąd na tym blogu medytacje dotyczące ewangelicznych cudów domagają się koniecznego dopowiedzenia, bez którego moje stanowisko mogłoby zostać zrównane z antyreligijną agitacją. Czego  nie chciałabym stać  się mimowolną nawet uczestniczką.

wiara i wierzenieNa początek ważne rozróżnienie terminów użytych w nieco kalamburowo brzmiącym tytule. Rzeczownik odsłowny, „wierzenie”, w języku polskim jest synonimem „wiary”, a zarazem, w formie nieodsłownej – jej obiektem (może nim być np. przekonanie o faktycznym istnieniu kiedyś arki Noego i jej licznej menażerii). W tym ostatnim znaczeniu  będę  słowa „wierzenie” używać w  niniejszym tekście. Nie wszystkie języki mają ten semantyczny problem (np. w angielskim wiara to „faith”, a wierzenie to „belief”), ale  utożsamianie wiary w Boga z wiarą w  wierzenia jest wspólne wszystkim religijnym fundamentalizmom. Czytaj dalej

Trójca Święta – próba eksplikacji dogmatu

TrojcaPróba wyjaśnienia, czym jest Trójca Święta, to przedsięwzięcie karkołomne (bo herezjogenne 🙂 ). Podejmuję się go na ponawiane prośby czytelników mojego blogu,  chciałabym przy tym  podkreślić, że jest to wyłącznie prywatna medytacja (z okazji przypadającej na dzisiejszą niedzielę liturgii Trójcy Przenajświętszej), niepretendująca do teologicznych rozstrzygnięć.

Spory o Trójcę toczone są od stuleci głównie na płaszczyźnie ontologicznej, czyli definiowania jej jako swoistego bytu. Stąd  antytrynitarne argumenty przeciwko  „istnieniu Trójcy” i  kontrargumenty na rzecz  „Boga Trójjedynego”.  Stawką jest  tu  zagrożony jakoby  monoteizm judeochrześcijaństwa. Czytaj dalej