Jak trwoga to od Boga?

Tajemnicza i groźna epidemia z dużym potencjałem na pandemię to nie jest temat do żartόw, nawet przy słusznym skądinąd założeniu, że “śmiech to zdrowie”. Jest rzeczą oczywistą, że lepiej tu przesadzić z ostrożnością niż cokolwiek zlekceważyć. Od razu zastrzegam się, że za (przesadną nawet) ostrożność nie uważam medialnej paranoi i informacyjnego wyścigu, kto pierwszy i kto bardziej przestraszy spanikowanych odbiorcόw. Tutaj akurat mamy do czynienia z bezrefleksyjnym lekceważeniem społecznych konsekwencji chaosu oraz irracjonalnych zachowań uruchamianych przez nadmiar i sensacyjność informacji. To samo dotyczy apokaliptycznych komunikatόw wychodzących z Kościoła – od parafialnych księży po najwyższych hierarchόw – oraz z instytucji z nim związanych. Czytaj dalej