Nieśmiertelność vs. zbawienie

Mόj wpis, Śmierć i grzech pierworodny, wymaga ciągu dalszego – po pytaniach zawartych w komentarzu “wiernej czytelniczki”: Czy Autorka wierzy w życie po śmierci? Bo skoro z Biblii miałoby wynikać, że ludzie nie zostali stworzeni jako nieśmiertelni, to skąd nadzieja na zmartwychwstanie, explicite wyrażana w innych tekstach na tym blogu? Na pierwsze pytanie już odpowiedziaƚam: Nie tyle wierzę, co mam taką nadzieję. Rozrόżnienie o tyle istotne, że nie jest to wiara w sensie wyznaniowo-religijnym, tj. oparta na dogmatach konkretnej doktryny. To raczej zaufanie do uniwersalnej intuicji – obecnej w niemal każdej religii – o jakiejś kontynuacji osobowego istnienia po śmierci.

Czytaj dalej

O zmartwychwstaniu poważnie (choć w Prima Aprilis)

Prima Aprilis to nie jest najlepsza data na pisanie o wierze w zmartwychwstanie, ale skoro tegoroczna Wielkanoc tak właśnie wypada, może warto zastanowić się, czego ta wiara,  wbrew tradycyjnym wyobrażeniom, nie oznacza, a także, co może oznaczać dla (nie/lub)religijnego sceptyka. Bo nie jest przecież tak, że niewierzący w zmartwychwstanie ateiści, nawet ci wojujący z “religijnymi przesądami”, są do końca pogodzeni z kresem własnego  istnienia. Świadczą o tym wszelkiego rodzaju próby naukowego “zwyciężenia”  śmierci lub przynajmniej jej odwleczenia. Zastanawiający jest przy tym fakt, że ewolucja nie wykształciła w człowieku akceptacji naturalnej śmierci i prowadzących do niej procesów starzenia. Czytaj dalej