Świat jako statek szaleńców

Bosch - Statek szaleńcówStatek szaleńców – jeden z najtrwalszych symboli cywilizacji zachodniej. U jego źródeł znajduje się dobrzej znana parabola platońska: państwo jako okręt. Do dziś mamy w języku polskim zwrot „nawa państwowa”. W określeniu tym nie idzie o „nawę” kościelną, ale o  statek właśnie.
Od starożytnych czasów po współczesność „statek szaleńców” stanowił metaforę społeczno-politycznych wynaturzeń. Przywódcy wpędzają społeczeństwa w katastrofę; sami ludzie na ślepo sterują ku zagładzie. Opętanie, szaleństwo namiętności władzy, pieniędzy, chęci panowania nad innymi, zawiści – wszystkie grzechy, wady i przywary człowieka biorą górę, zaślepiają rozsądek, umiar i poczucie tego, co dobre, a co złe.
Hieronim Bosch podjął ów temat na tryptyku przedstawiającym wybrane grzechy główne. Wkrótce po powstaniu rozpiłowano dzieło na części i dziś fragmenty te znajdują się w różnych miejscach. „Statek głupców” z 1491 roku stanowi ozdobę Luwru. Czytaj dalej

Rajskie życie w Edenie

Obrazek nie większy od kartki papieru przedstawia raj. Nie pierwszy to i nie ostatni wizerunek rajskiego ogrodu. Jednak w tym dziele anonimowego Mistrza z północnych Niemiec ma on w sobie coś szczególnego, co czyni wizerunek Edenu jednym z najulubieńszych dzieł plastycznych średniowiecza. Powstał prawdopodobnie w latach 1410-1420. Co w nim takiego specjalnego? Właśnie to, co spośrόd innych dzieł wyrόżnia arcydzieło sztuki. Coś, czego nie potrafimy nazwać, nie umiemy wskazać, ale wyczuwamy natychmiast. Czytaj dalej

Kamienne tablice na Jasnej Górze

Osobliwości polskiego katolicyzmu (13)

Kamienne tabliceTablice są niemal takie same, jak te, które na świetęj górze Synaj otrzymał od Jahwe Mojżesz. A ściślej –  grający Mojżesza Charlton Heston w hollywoodzkiej superprodukcji Cecila De Mille The Ten Commandments (kształtu biblijnych tablic nikt nie zna, wiadomo tylko, ze było ich  dwie). Z tą drobną różnicą, że Mojżesz/Heston  tablice ze świętej góry dwukrotnie znosił, a polscy lekarze – na razie tylko raz – wnosili. Różna jest takze liczba wyrytych  przykazań, ale w końcu  amerykański film robili protestanci, u których numeracja Dekalogu, jak wiadomo, od katolickiej odbiega. Czytaj dalej