Nieśmiertelność vs. zbawienie

Mόj wpis, Śmierć i grzech pierworodny, wymaga ciągu dalszego – po pytaniach zawartych w komentarzu “wiernej czytelniczki”: Czy Autorka wierzy w życie po śmierci? Bo skoro z Biblii miałoby wynikać, że ludzie nie zostali stworzeni jako nieśmiertelni, to skąd nadzieja na zmartwychwstanie, explicite wyrażana w innych tekstach na tym blogu? Na pierwsze pytanie już odpowiedziaƚam: Nie tyle wierzę, co mam taką nadzieję. Rozrόżnienie o tyle istotne, że nie jest to wiara w sensie wyznaniowo-religijnym, tj. oparta na dogmatach konkretnej doktryny. To raczej zaufanie do uniwersalnej intuicji – obecnej w niemal każdej religii – o jakiejś kontynuacji osobowego istnienia po śmierci.

Czytaj dalej

Przyczynek do kroniki dziecięcych „profanacji”

Wiadomość o policyjnej interwencji w bełchatowskim kościele była przez kilka ostatnich dni chyba najgoręcej dyskutowanym w mediach tematem. Za sprawą mediόw społecznościowych trafiła także na serwisy anglojęzyczne, w charakterze kolejnej osobliwości religijno-skansenowej, ktόra jednak specjalnie nie zaskakoczyła znających polskie realia czytelnikόw. Warto w tym miejscu przypomnieć, że to nie pierwsza taka interwencja. W kwietniu 2016 r. zawiadomiona o świętokradztwie policja przesłuchiwała trόjkę gimnazjalistόw, ktόrzy podobnie jak 13-latek z Bełchatowa,  wypluli przyjęte podczas mszy komunikanty,  (ci po wyjściu z kościoła podeptali je na oczach parafian). Czytaj dalej

Fides et ratio w perspektywie „Nowego Średniowiecza”

church-fathers.600pxW dyskusji, jaka rozwinęła się pod pewnym wpisem na Facebooku, otrzymałam link do tekstu autorstwa Bartosza Jastrzębskiego. Obiecałam odnieść się do niego na blogu, co niniejszym czynię. Nie będzie to jednak ani polemika (z ojcami Kościoła nawet nie wypada), ani dyskusja o meritum, czyli o skomplikowanych relacjach wiary i rozumu. Bardziej zainteresowała mnie bowiem   historiozoficzna puenta artykułu. Czytaj dalej

Religijna medycyna alternatywna?

Osobliwości polskiego katolicyzmu (41)

Trudno w to uwierzyć, ale jak podają lokalne media, na prośbę lekarzy Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego w Rzeszowie sprowadzono tam relikwie św. Józefa Moscati. W ubiegłym tygodniu relikwie trafiły do rzeszowskiego szpitala przy ul. Szopena. Kapelan poprosił o nie biskupa rzeszowskiego Jana Wątrobę, który z kolei skontaktował się z parafią we Włoszech, gdzie znajdują się relikwie świętego. Parafia zgodziła się ofiarować fragment ciała świętego lekarza.   Czytaj dalej

Nieortodoksyjnie o nieśmiertelności (wg M. Bułhakowa)

Dzień Wszystkich Świętych celebrowany jest w ten sam sposόb przez wierzących i ateistόw. Jedni i drudzy odwiedzają w tym dniu groby swoich bliskich, dekorują je, zapalają znicze. Jednak wymowa tych rytualnych gestόw bywa radykalnie odmienna. Podczas gdy wierzący wyrażają w ten sposόb nadzieję na ostateczne spotkanie z bliskimi po własnej śmierci, niewierzący – wręcz przeciwnie – pielęgnują pamięć o zmarłych w obliczu nieuchronnego kresu każdego (a więc i własnego) istnienia.
Nie jest to oczywiście podział rozłączny. Znam praktykującuch katolikόw, ktόrzy w „życie pozagrobowe” szczerze wątpią, oraz deklarujących niewiarę w Boga, ktόrzy taką nadzieję sekretnie kultywują. Nie byłabym też pewna, czy zdeklarowani wyznawcy naukowego poglądu o wyłącznie biologiczno-fizycznym, a więc skończonym charakterze osobowego istnienia, nie woleliby, żeby jednak było inaczej. Czytaj dalej

Kiedy ciało (mistyczne) staje się słowem

wiaraTemat i tytuł  wpisu, mogący  prowokować reakcje polemiczne – od zarzutu blużnierczej parafrazy biblijnej po obiekcje natury politycznej (“krytykowanie Kościoła”) – wziął sie z potrzeby uporania się  (także z własnymi) problemami mówienia/pisania na tematy religijne. W jeszcze większym stopniu od piszących i/lub przemawiających odczuwają je odbiorcy religijnych książek, czasopism, kazań czy choćby “tylko” dygresji dotykających spraw wiary. Czytaj dalej

Wiara przed wiedzą

Piękną książkę św. Augustyna, Wyznania, czytałem po raz pierwszy dawno temu, ale dopiero nowoczesne tłumaczenie Zygmunta Kubiaka pozwoliło na ponowną i całkowitą przyjemność lektury jednej z najbardziej klasycznych pozycji światowej literatury. Książka ta powstała pod sam koniec IV wieku, kiedy Augustyn, wówczas już w sile wieku mężczyzna (zmarł w 430 roku), przystąpił do rozpamiętywania krętej drogi swego życia – od Tagasty, miejsca urodzenia w Afryce, poprzez naukę w Madaurze, pracę młodego retora w Kartaginie (zlokalizowanej dziś w Tunezji), działalność w Rzymie i Mediolanie – aż po funkcję biskupa Hippony (dziś Annaba w Algerii). Naturalnie, ten ostatni etap jego egzystencji nie znalazł się już we wspomnieniach spisanych przez późniejszego świętego Kościoła rzymskokatolickiego. Czytaj dalej

Ryzyko wiary Abrahama a doświadczenie emigranta

Tycjan Abraham i Izaak Santa Maria della Salute in VeniceJak wszystko, co wyszło spod pióra Sørena Kierkegaarda, Bojaźń i drżenie jest dziełem po prostu genialnym. Wątkiem przewodnim rozprawy duńskiego myśliciela, jest sytuacja biblijnego Abrahama, któremu Bóg nakazuje poświęcenie syna, Izaaka. Ma udać się na górę Moria, by tym dokonać straszliwej ofiary dla Jahwe.

Kierkegaard był myślicielem głęboko religijnym i sprawy wiary – na swój sposób rozumianej – poruszały go najsilniej. W jednakim stopniu będąc wielkim myślicielem, co i znakomitym literatem, niezwykle sugestywnie opisał krańcową samotność Abrahama, jego podróż w całkowitym milczeniu, aż do trzeciego dnia, gdy na horyzoncie ujrzał  górę, ku której zmierzał. Czytaj dalej

Czym jest (lub nie jest) Boże Narodzenie

fostowicz-swiecaPamięci Michała Fostowicza (1948-2010)
w piątą rocznicę śmierci

Co rok o tej porze, czyli w Adwencie, powtarzane jest tytułowe pytanie o duchowy wymiar święta Bożego Narodzenia – które przez większość chrześcijan traktowane jest jako celebracja urodzin Jezusa, mimo iż powszechnie wiadomo, że jest to data  umowna,  w dodatku pogańskiej proweniencji. Co nie jest z mojej strony żadnym zarzutem, wręcz przeciwnie – powodem do upatrywania w  bożenarodzeniowej symbolice uniwersalnie symbolicznych konotacji.

Obraz (po lewej) autorstwa zmarłego pięć lat temu Michała Fostowicza mógłby być doskonałą tej symboliki ilustracją. A zarazem odwołaniem (moim, nie Autora obrazu) do bliskiego mi mistycyzmu Mistrza Eckharta. Czytaj dalej

Kwiatki (samosiejki) papieża Franciszka

pope FrancisZakończona w niedzielę wizyta papieża Franciszka w USA zaowocowała wysypem mniej lub bardziej udanych internetowych “memów” z cytatami jego wypowiedzi – prawdziwych i fikcyjnych. Co ciekawe, częściej to właśnie te ostatnie brzmią jak autentyczne komunikaty  Franciszka – skądinąd znanego z niekonwencjonalnych zachowań i opinii – toteż są traktowane jak oficjalne przesłania Ojca Świętego i jako takie w sieci rozpowszechniane. Czytaj dalej